Kilka słów o psychoterapii dla HSP

Czy to nie dziwne, że karty historii pamiętają o tak wielu nieśmiałych, przewrażliwionych i zamkniętych w sobie samotnikach, szalonych geniuszach zmieniających losy tego świata?

W latach ’90 ubiegłego wieku, psycholog kliniczna Elaine Aron odkryła i opisała niezwykłą cechę genetyczną – przenoszoną z pokolenia na pokolenie – występującą u ok. 20 procent ludzi. Jednostki u których obecna jest ta cecha, często scharakteryzować można jako  nieśmiałe, wyizolowane, przewrażliwione, zamknięte w sobie i ponadprzeciętnie inteligentne. Określiła je jako Highly Sensitive Persons: HSP, ludzie wyjątkowo wrażliwi.
Wysoka, 20-procentowa częstotliwość występowania tej cechy sugeruje że mamy do czynienia z przystosowaniem ewolucyjnym. W wyniku dalszych badań zauważono że o podobnej wielkości grupa wyjątkowo wrażliwych osobników występuje u co najmniej 100 gatunków zwierząt.

Teraz wiemy że bycie HSP to wyjątkowy dar. Z jednej strony można się nim cieszyć i wiele z niego czerpać ale z drugiej, w społeczeństwie nastawionym na dominację i natychmiastowy sukces, osobom szczególnie wrażliwym może być trudno – ludzie tacy nie działają najlepiej pod presją i w pośpiechu, należąc do mniejszości łatwo naznaczani zostają nieprzychylnymi etykietkami i przylegają do nich stereotypowe opinie, uważani bywają za „nieprzystosowanych”, takich którzy powinni nad sobą pracować, panować, jakoś się zmienić a nawet leczyć. I wszystko to już od najwcześniejszych lat życia.
Bywa, że rany odniesione w kontaktach ze światem nie goją się i wymagają pomocy w formie terapii psychologicznej. Psychologia nie jest nauką jednorodną, można wręcz mówić o wielu, nie jednej, psychologiach. Tak samo podejść terapeutycznych może być wiele. Dzisiaj osoby HSP odbywające jakąś formę psychoterapii stoją w awangardzie, są swego rodzaju pionierami w badaniach nad niezwykłymi cechami ludzi wyjątkowo wrażliwych. Poniżej przedstawię kilka spostrzeżeń na ten temat.

Psychoanaliza i podejście humanistyczno-egzystencjalne jest tym, co najczęściej kojarzymy z „psychoterapią.” Pacjent rozmawia indywidualnie z terapeutą, a czasem uczestniczy w spotkaniach grup. Taka metoda może być dla HSP niezwykle atrakcyjna i korzystna.
Ma też swoje niedoskonałości.
Bywa, że odkrywanie problemu zajmuje dużo czasu, przy czym ludzie wyjątkowo wrażliwi, posiadając silną potrzebę wchodzenia w głębokie związki, mogą zostać od terapii lub samego terapeuty, uzależnieni. 
Prowadzący mają tendencję, by łączyć wszystkie problemy z faktami z dzieciństwa, podczas gdy wiele „nietypowych” zachowań HSP zdeterminowanych jest skłonnościami genetycznymi. Praca nad wydarzeniami z przeszłości nie jest w tym przypadku najlepszą rzeczą na jakiej należałoby się skupić. Z drugiej strony osoby wyjątkowo wrażliwe mogą być bardziej obarczone problemami wynikającymi z trudnego dzieciństwa od osób o przeciętnej wrażliwości.
Terapeuta powinien jak najlepiej znać tematykę HSP, gdyż w przeciwnym wypadku może szukać źródeł problemów nie tam, gdzie one leżą, a nawet definiować jako problem coś co jest typowym dla HSP zachowaniem, myląc na przykład przytłoczenie bodźcami w tłumie, ze strachem przed tłumem.
Rola prowadzącego, jego wiedza i doświadczenie, są tutaj kluczowe.

Podejście poznawczo-behawioralne, jak wskazuje nazwa, polega na analizie tego, co ktoś się nauczył i jak się zachowuje. Terapeuta, nie interesując się zbytnio ukrytymi, nieświadomymi motywami, w sposób praktyczny, racjonalny i klarowny, wyjaśnia to, czego pacjent nie wie lub co kiedyś źle zrozumiał i proponuje mu nowe sposoby zachowania i myślenia.
Dla osoby wyjątkowo wrażliwej taka terapia jest świetną drogą, aby dostrzec różnice między sobą a „resztą świata”. W gruncie rzeczy to właśnie sposób przetwarzania i analizowania informacji płynących z otoczenia jest tym, co odróżnia HSP.
Ciekawa rzecz, istnieje cała masa poradników na temat samodoskonalenia i nic nie stoi na przeszkodzie, aby nauczyć się z nich wszystkiego, co może przekazać terapeuta. Są jednak dwa problemy z książkami.
Po pierwsze przemysł wydawniczy woli zajmować się pozycjami przeznaczonymi dla masowego odbiorcy. 15 – 20-procentowa grupa to mniejszy rynek i książki skrojone są najczęściej na miarę czytelnika o odmiennej wrażliwości, potrzebach i problemach. Jest to zresztą interesujący przykład tego, jak kultura i społeczeństwo w jakich żyjemy komunikuje ludziom HSP brak zrozumienia ich specyficznych potrzeb.
Po drugie terapeuta ma do czynienia z indywidualnym, konkretnym przypadkiem i może dostosowywać terapię, podczas gdy w książkach następuje generalizacja pociągająca za sobą spłycenie. Krótko mówiąc, nic nie zastąpi kontaktu ze specjalistą face to face.
Oczywiście istnieją poradniki psychologiczne dla osób o szczególnej wrażliwości, ale wybór wartościowych pozycji nie jest w tym przypadku łatwy, a adnotacje o tym, że książka jest światowym bestsellerem, są jedynie chwytem marketingowym.

Systemy religijno-filozoficzne są niezwykłym zasobem dla rozumienia i radzenia sobie z wewnętrznymi problemami. Oferując interpretacje zjawisk i wzory zachowań, upodobniają się do terapii poznawczo-behawioralnych. Niektórzy psychoterapeuci są mocno zorientowani na życie duchowe, a wielu duchownych pełni role doradców w terapii psychologicznej.
Praktyki religijne mogą być czymś w rodzaju bezpiecznej przystani. Skupiając uwagę na wnętrzu człowieka, dobrze współgrają z ogólną tendencją ludzi HSP w tym względzie. Spojrzenie na świat z pozycji wyższego planu, przeznaczenia, czy boskości, a więc z perspektywy obecnej w większości systemów religijnych, pozwala łatwiej panować nad własnym rozdrażnieniem i unikać przytłoczenia rzeczywistością.
Ale…
…charakterystyczna dla HSP potrzeba posiadania głębokich związków, może powodować zbyt silne oddanie się grupie współwyznawców, autorytetowi stojącemu na czele takiej grupy, lub dogmatom, co najczęściej jest utrudnieniem na ścieżce wewnętrznego rozwoju i zmiany. O ile wykwalifikowany terapeuta umie kontrolować i zapobiegać tego typu zjawiskom, to w przypadku grupy religijnej takie szkodliwe zachowania mogą trwać bez przeszkód lub spotykać się z aprobatą.
Poza tym większość religii i systemów filozoficznych zachęca do jakiegoś rodzaju wyrzeczenia, poświęcenia, odrzucenia pragnień i rezygnacji ze świata, znów współgrając z obecną w osobach o wyjątkowej wrażliwości tendencją do wycofywania się i ochrony delikatnego wnętrza. Tymczasem HSP najbardziej potrzebują czegoś zupełnie odwrotnego: bogatszych kontaktów ze światem i więcej uczestnictwa w jego życiu.

Podział na umysł i ciało jest sztuczny, człowiek to ostatecznie jedna całość. Zatem oddziaływanie fizyczne może być terapią psychologiczną. Tak samo powody problemów psychologicznych często leżą w higienie życia codziennego. Mam na myśli takie rzeczy jak brak snu, nieregularne posiłki – zastanawiające jest, jak łatwo silne uczucie głodu powoduje że wpadamy w psychiczny dołek – przemęczenie w pracy. Nawet wirusowe infekcje mogą wywoływać depresje. Używki to kolejny temat wart uwagi. Alkohol nas uspokaja, ale przedawkowany wywołuje silne stany depresyjne, kawa pobudza, lecz czy tego potrzebujemy? Czy idealnym pomysłem na wakacje jest niekończący się łańcuch nowych, silnych wrażeń? Może korzystniej byłoby po prostu się wyłączyć i wyciszyć. Dotyczy to zwłaszcza HSP, do których pasują takie wyrażenia jak super-interpretacja, oznaczająca niezwykle wysublimowany i silny mechanizm wyciągania wniosków z otrzymywanych bodźców, highly responsive person – osoba wyjątkowo reaktywna, gdyż to właśnie intensywne reakcje psycho-fizyczne na bodźce wyróżniają HSP.

Nie dopuszczanie do stanu, w którym negatywna chemia mózgu przejmuje nad nami kontrolę jest ważne. Pamiętając o tym że każdy nadmiar będzie dla osoby wyjątkowo wrażliwej niekorzystny, pewne zachowania mogą pełnić rolę terapeutyczną, np.: ruch i ćwiczenia fizyczne, właściwe odżywianie, ziołowe herbaty, unormowane życie seksualne, rozmowy z przyjaciółmi, czy chociażby spisywanie własnych przemyśleń i doświadczeń. Oddawanie się modlitwie lub medytacji, podziwianie sztuki, wręcz hobby zaliczyć można do działań psychoterapeutycznych. HSP bywają mocno związani ze światem muzyki i natury. Nie należy zapominać o tego typu pasjach. Są one nam potrzebne nie tylko jako sposób spędzania czasu wtedy, kiedy nie mamy niczego lepszego do zrobienia. Granica między tym, co uznajemy za terapię i stylem życia, niekoniecznie jest wyraźna.

Bardzo ważny dla osób wyjątkowo wrażliwych jest czas relaksu, w którym pozwalamy naszym mózgom na przetworzenie całego natłoku informacji, jaki otrzymują w trakcie zwykłej aktywności. To czas, w którym nie robimy niczego szczególnego, nie czytamy, nie oglądamy telewizji, nie zajmujemy się ludźmi, po prostu unikamy intensywniejszych bodźców.

Zdarza się, że przystępując do psychoterapii, która jest najlepszym sposobem na poradzenie sobie z większością wewnętrznych problemów, aby powstrzymać ciągnącą w dół spiralę, pomocne są leki antydepresyjne.  Ale bycie HSP to nie tylko mocno reagujący umysł, to również intensywniej reagujące ciało. Wszelkie substancje zmieniające chemię organizmu, takie jak alkohol, kofeina, nikotyna i lekarstwa, w tym antydepresanty, mają tutaj silniejszy wpływ. Poza tym osoba reprezentująca typ HSP, nawet jeśli znajduje się w naturalnym dla siebie stanie równowagi, w porównaniu z ogółem może być mylnie określona jako zbyt impulsywna, przewrażliwiona, reagująca „za bardzo”, a jej umysł jako nienaturalnie, niepotrzebnie a nawet szkodliwie nadpobudzony.
Warto aby nasi lekarze zdawali sobie z tego sprawę i respektowali nasze potrzeby. W końcu to my jesteśmy ich klientami.
Naturalne środki uspokajające i przeciwstresowe, takie jak rumianek, lawenda, melisa i wiele innych, również silnie działają. Nie zmienia to faktu że antydepresanty przepisywane przez specjalistów mogą przynieść ulgę w cierpieniu a nawet ocalić życie i bywają niezastąpioną pomocą w psychoterapii.

Powyżej napisałem na temat czterech podejść do psychoterapii, jest ich jednak wiele więcej. Mamy więc wybór.

HSP bez szczególnie silnych ran z przeszłości i pogłębiających się problemów mogą zdecydowanie polepszać swoje życie, poznając własną wrażliwość oraz zmieniając podejście do samych siebie i zdarzeń z przeszłości (zobacz: Od wiedzy do zmiany: przeramowanie). Czasem pomoc specjalisty jest jednak niezbędna a ludzie wyjątkowo wrażliwi, dzięki intuicji i bogatemu życiu wewnętrznemu mogą czerpać wiele z profesjonalnie przeprowadzonej psychoterapii. Jest w niej być może coś, czego osoby o zwykłej wrażliwości nie doceniają: szansa na jeszcze lepszy kontakt z własnym wnętrzem.
HSP posiadają często tę właściwą dla pracy nad sobą osobowość i jakiś szczególny rodzaj „samowiedzy”, pozwalające łatwiej odkrywać i rozumieć wewnętrzne motywy własnych zachowań. Najprostszą, anegdotyczną definicją HSP mogłoby być: to osoba, która myśli o tym jak myśli.
Ciekawe, prawda?
Dla nie-HSP pewne przeżycia, symptomy i zjawiska mogą pozostać na zawsze zakryte, powodując fatalne zachowania.

Zorientowani na własne wnętrze i mający z nim dobry kontakt HSP mogą odbierać terapię jako przyjemne i interesujące przeżycie, będąc jednocześnie stymulującymi pacjentami. Przechodząc przez cały proces, stają się bardziej świadomi siebie, głębsi, wyrozumialsi niż inni. Są przy tym swego rodzaju pionierami w fascynującym czasie, kiedy HSP zostali „odkryci” i nazwani. Zastanówmy się, jaki wkład wniosły takie osoby do historii ludzkości. Ilu z nich było myślicielami, filozofami, przywódcami duchowymi, naukowcami, artystami, odkrywcami? Ilu miało złamane życie?

Pisząc opierałem się na książce autorstwa Elaine N. Aron pt. The Higly Sensitive Person – How to Thrive When the World Overwhelms You.

Reklamy

5 thoughts on “Kilka słów o psychoterapii dla HSP

  1. Odkrycie Twojego bloga było cudownym doświadczeniem. Ulgą i ukojeniem. Jednak po tygodniu obcowania z nim, powrócił niepokój, wątpliwości i niedowierzanie. Mam mętlik w głowie..,
    Rodzice zawsze powtarzali mi, że już jako niemowlę byłam wrażliwa, ale to określenie zawsze używane było z wydźwiękiem negatywnym, mieli na myśli przewrażliwiona, płaczliwa, reagująca niepotrzebnie i zbyt mocno na przeciętne sytuacje.
    W szkole było jeszcze gorzej. Zauważyłam, jak bardzo różnię się od swoich rówieśników, nawet starając się im wytłumaczyć, pokazać świat widziany moimi oczami, nigdy nie zostałam zrozumiana (dlatego też powątpiewam, że procent HSP to ok 20%; sądzę, że jest niższy), zawsze czułam się wyrzutkiem.
    Z biegiem lat zaczęłam interesować się psychologią, przykleiłam do siebie plakietki „introwersja”, „fobia społeczna”, „chorobliwa nieśmiałość”, „neurotyk”. Wtedy, w czasach gimnazjum i liceum, wydawało mi się to pocieszające, bo przynajmniej miałam jakieś usprawiedliwienia dla swojej inności, ale teraz widzę, jak bardzo było to krzywdzące i spowodowało, że z jeszcze mniejszą akceptacją patrzyłam na siebie.
    Na studiach powiedziałam, basta, muszę się zmienić. By dostosować się do większości, nauczyłam się na siłę wchodzić w sytuacje, które były dla mnie bardzo obciążające, głównie sytuacje społeczne. Nauczyłam się odcinać od swoich uczuć, w ogóle przestałam wierzyć, że są istotne, że istnieją. I stawałam się coraz bardziej osowiała, apatyczna, zobojętniała, jednocześnie w mojej głowie panował olbrzymi i coraz większy chaos. Być może było to przeciążenie bodźcami i niezdrowym dla HSP stylem życia. Trwało to kilka lat, aż znalazłam się w stanie, w którym nie chciałam robić nic, podejmować najmniejszej życiowej aktywności. Myślałam o samobójstwie. Wzięłam dziekankę i pół roku spędziłam w ośrodku zdrowia psychicznego. Tam uczestniczyłam w psychoterapii indywidualnej i grupowej. Wydawało mi się, że jest pomocna, bo w ośrodku, po kilku tygodniach, czułam się wspaniale, miałam energię, zapał, ale teraz wydaje mi się, że kluczowa nie była sama terapia, a tamtejszy tryb życia: powolny, dowolny, regularny, spokojny, ze wsparciem na każdym kroku.
    Mam 24 lata. Chciałabym nauczyć się żyć jako HSP, ale mam tak niską samoocenę i tak mało chęci do życia, że boję się iż nie dam rady odbudować pewności siebie i jasności myśli, dokonywać takich wyborów, które zapewnią mi komfort psychiczny. Tak dużo straciłam przez te lata ‚ślepoty’ na swoje potrzeby…

  2. Jeszcze coś:
    półroczny pobyt w ośrodku zdiagnozował mnie jako osobę narcystyczną. Przeraziłam się czytając opisy narcyzmu; wydawało mi się, że jestem przeciwieństwem tego zaburzenia, że w ogóle HSP są jego przecwieństwem, narcyzi są pozbawieni empatii, chcą brylować, błyszczeć w towarzystwie, wyróżniać się, zwracać na siebie uwagę. Z drugiej strony nie ufałam zespołowi, który wystawiał mi tę diagnozę i nie sadzę, że mogliby się pomylić. Autorze, co o tym sądzisz? Czy pani Aron pisze coś o narcyzmie w swojej książce?

    • Witaj Zahra,
      poruszyłaś tak wiele tematów!
      Zacznę może tradycyjnie. Nie jestem psychologiem, terapeutą, doradcą, coachem, trenerem. Jestem Hsp i bardzo pomogły mi w życiu idee prezentowane przez panią Elaine Aron w jej książkach o Hsp. Dzielę się moimi doświadczeniami i tym czego dowiedziałem, bo wiem że ta wiedza jest potrzebna. Robię to jednak z pozycji człowieka nie zajmującego się psychologią profesjonalnie.

      Napisałaś o wątpliwościach. Kiedy ja dowiedziałem się o Hsp poczułem ulgę. Moja reakcja była klasyczna. Zrozumiałem od razu tak wiele rzeczy których do tej pory nie rozumiałem. To była zmiana paradygmatu. A potem przyszły wątpliwości. Przede wszystkim zastanawiałem się czy ta ulga nie minie lada moment i czy nie powrócę na stare tory złego myślenia o sobie. Wtedy zrozumiałem że za każdym razem kiedy coś mnie rani, kiedy czuję radość wynikającą z kontaktu z naturą lub sztuką, kiedy przeżywam wszystkie te silne emocje, negatywne również, typowe dla Hsp, dostaję potwierdzenie że to jednak nie mija. Że to nie był tylko sen, że to się dzieje na prawdę. Wiedziałem że bycie Hsp oznacza swego rodzaju wyjątkowość, co mi się podobało i wszystkie negatywne odczucia w jakie obfitowały moje dni ją tylko potwierdzają. Dzięki temu podejściu negatywne uczucia, których do tamtego czasu jedynie się bałem zaczęły pracować w dobrej sprawie. Ich akceptacja, a więc samoakceptacja, stała się podstawą do zmian które mogę uznać za pozytywne.

      E. Aron porusza często temat narcyzmu. Na Facebooku istnieje grupa HSP Charrorblog, w niej również temat ten wzbudził wiele emocji. Uważam że narcyzm w przypadku Hsp to temat wielowątkowy.
      Po pierwsze często jesteśmy określani jako narcyzi lub egoiści ponieważ jesteśmy bardziej skupieni na naszym wnętrzu i jakby automatycznie koncentrujemy się na nim. Nasze życie wewnętrzne jest bogate w pozytywne i negatywne emocje więc w nim uczestniczymy silniej niż inni ludzie. Czy to powoduje że jesteśmy na prawdę narcyzami? Nie, chociaż na pierwszy rzut oka ktoś mógłby nas tak określać.
      W psychologii narcyzm jest zjawiskiem szeroko opisywanym. Uważa się że jego podłoże leży w braku akceptacji ze strony rodziców i otoczenia we wczesnych fazach rozwoju człowieka. Jeśli tak to ująć to my Hsp istotnie mamy duże szanse być narcyzami bo jesteśmy bardziej podatni na zranienie również jako dzieci a sama napisałaś o braku akceptacji z jakim spotkałaś się jako dziecko. Ja również tak miałem. Wielu Hsp tak miało. Niestety wysoka wrażliwość nie jest uważana w naszym społeczeństwie za zaletę. To wszystko istotnie może być przyczyną postaw narcystycznych u Hsp.
      Narcyzm charakteryzuje się pewnymi objawami. Np dążeniem do perfekcjonizmu, silnym odbieraniem krytyki i pochwał, lub wahaniami nastroju. To cechy raczej powszechne u Hsp. Czy to znaczy że Hsp to tak na prawdę inna nazwa narcyzmu? Nie. Objawy są te same ale podłoże jest inne. Narcyzm jest czymś nabytym a bycie Hsp jest uwarunkowane genetycznie. Hsp i narcyzm to osobne zagadnienia.
      Kolejna rzecz wspólna dla Hsp i osób narcystycznych to kreowanie własnego wizerunku przysłaniającego prawdę o nas. Narcyzi robią tak, aby uchodzić za ideały, za ludzi godnych podziwu i uwagi. A Hsp? Sama zauważyłaś że to wcale nie wygląda tak, jakby Hsp było 20% ludzi. Wydaje się że jest ich wiele mniej. Otóż właśnie jest to efektem ukrywania się Hsp za maskami stworzonymi na potrzeby życia społecznego, aby jakoś się dostosować do 80% większości.

      E. Aron przedstawiając swoje prace nie boi się rzucać swego rodzaju wyzwania kilku obowiązującym w psychologii przekonaniom. Zjawisko Hsp było dotąd tłumaczone na wiele sposobów. Utożsamiano je z introwersją, nieśmiałością, nerwicami i stanami depresyjnymi, niedostosowaniem społecznym, narcyzmem… itd. Ty również wspomniałaś o plakietkach jakie sobie dopinałaś. Na szczęście psychologia nie jest nauką ścisłą.
      Między narcyzmem i wysoką wrażliwością, poza podobieństwami, są i różnice.
      Hsp są wrażliwi na bodźce fizyczne, takie jak hałas, silne światło, zapachy. Są często obdarzeni umiejętnością współodczuwania, są empatyczni. Ta cecha daje wiele korzyści w relacjach międzyludzkich. Przejawiają zdolności artystyczne i mocno odczuwają piękno zawarte w sztuce. Są twórczy i obdarzeni wyobraźnią. Reprezentują typ myśliciela. Działają, często anonimowo na rzecz społeczności i innych ludzi. Słowem, przejawiają wiele cech, które trudno byłoby przypisać osobom z zaburzeniami narcystycznymi.
      Narcyzm wymaga terapii i jest przyczyną dyskomfortu w życiu człowieka. Bycie Hsp jest neutralne. Nie jest poddawane terapii. Posiada dobre i złe strony w zależności od sytuacji w jakiej Hsp się znajduje.
      Właśnie… Ty również o tym napisałaś. Hsp muszą zawsze pamiętać, żeby nie próbować na siłę żyć tak jak to robią nie-HSP. Jesteśmy inni i mamy inne potrzeby. Kropka. Potrzebujemy kontaktu z naturą na przykład. Spokoju. Czasu dla siebie. Regularnego snu i wypoczynku. Głębokich rozmów i przyjaźni. To są warunki właściwe dla człowieka Hsp. Potrzebujemy czasu żeby metabolizować doświadczenia. Czasu na spokojne myślenie. Tyle ile trzeba! Potrzebujemy również samotności w odpowiedniej dawce.
      W takich warunkach rozkwitamy.

      • Dziękuję bardzo za wyczerpującą odpowiedź. To wszystko jest bardzo ciekawe. Może warto by przenieść to na osobny blogowy wpis?

        Jeszcze wracając do narcyzmu: jest to dość skomplikowane, prawda? Narcyzm to zaburzenie osobowości, a zaburzenia często mają swoje źródło we wczesnym dzieciństwie, są nabyte, ale jednocześnie nie mamy na ich nabywanie wpływu. Tak jak napisałeś, sposób, w jaki HSP są traktowani od najmłodszych lat, pokrywa się ze sposobem traktowania przez rodziców dziecka, z którego może w przyszłości wyrosnąć narcyz. Myślę, że potrzeba sporo czasu, by móc odróżnić swoje zachowania wrodzone HSP od zachowań, które, jak na wpajano, są niewłaściwe i można, i trzeba je zmienić, to żmudny proces akceptacji siebie… Jednocześnie zdaje się, że u HSP także mogą występować zaburzenia osobowości.

      • U wszystkich ludzi mogą występować zaburzenia osobowości ale trzeba by jeszcze ustalić co jest zaburzeniem osobowości.
        Pewne cechy u ludzi Hsp są uznawane za normalne, pomimo że te same cechy u ludzi nie-Hsp byłyby uznane za nietypowe. Weźmy np. potrzebę pewnej izolacji od bodźców, w tym od ludzi. U HSP jest ona najczęściej silniejsza i to jest normą. Tymczasem nie-Hsp mogą widzieć problem w fakcie że nie mają ochoty prowadzić życia towarzyskiego przez dłuższy czas. Mogłoby to być symptomem depresji itp.

        Tak więc ludzie mogą z gruntu się różnić i mogą z tych różnic wynikać odmienne definicje tego co jest normą i tego co nazwiemy zaburzeniem, czy problemem.
        Ja przyjmuję że problem zaczyna się wtedy, kiedy jakaś cecha przeszkadza nam w życiu.
        Czy wysoka wrażliwość na przykład, jest zaburzeniem – problemem?
        Jeśli ją rozumiemy i wiemy jak z nią żyć, to nie. Czasem coś się przez nią traci a czasem zyskuje.
        Jeśli jednak nie rozumiemy własnej wrażliwej natury to wtedy, kierując się tym co dobre dla mniej wrażliwej większości, czujemy dyskomfort. I wtedy wysoka wrażliwość jest problemem.
        Ale czy w tym przypadku problemem jest wysoka wrażliwość czy brak wiedzy o niej i o tym jak ona działa?

        No i tak, masz rację że w gruncie rzeczy chodzi o samoakceptację i że potrzeba na to czasu.

        Ps.
        Pomysł z większym wpisem na ten temat jest jak najbardziej ciekawy! Zobaczymy co da się zrobić 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s